- Dobranoc Ann. Kocham Cię.
Postanowił jednak doodglądać tę 'głupkowatą' według Annabel komedię. Nigdy nie przeszkadzało mu, że w filmach pojawiały się wątki seksu, a akurat ten, który wybrał w całości się na tym opierał. Po tym, co stało się wieczorem Timy zaczął zastanawiać się, czy rzeczywiście z nim wszystko w porządku, ale szybko doszedł do wniosku, że jak najbardziej jest okej.
Annabel wierciła się niespokojnie. Miała sen. Obraz był rozmyty, ale zauważyła Timy'ego. Nie był sam. Obok stał jakiś inny, wysoki facet. Oboje ubrani byli na czarno. Pojawiła się biała mgła. Oboje zniknęli. Wyłoniły się skały. Wielkie spadziste zbocze. Teraz mgła była czarna, mroczna. Straszne odgłosy połączone z przeraźliwym piskiem. Krzyki. To dziewczyna. Darła się w niebogłosy. Coś się stało. Coś strasznego. Koszmar. Annabel nie mogła tego znieść. Czuła, że tam jest. Znajduje się pośród tego zła. Wiedziała, że śni. Nie potrafiła wytrzymać. Chciała się obudzić. Nie mogła. Coś powodowało, że czuła się uwięziona. Poczuła jakby rozsadzało jej głowę. Chciała krzyczeć. Nie była wstanie wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Zaczęła się rzucać i miotać z całych sił. I nagle to wszystko zniknęło. Przerażona Annabel obudziła się. Rozejrzała się dookoła. Była w pokoju Timy'ego. Odetchęła. Bolała ją głowa i czuła nieco piekący ból w oczach. Wstała i poszła do łazienki. Zapaliła światło i zobaczywszy swą twarz w lustrze, przestraszyła się. Wyglądała okropnie. Jej oczy były podkrążone, jakby nie spała co najmniej dwie noce. Włączyła zimną wodę, przemyła twarz, a kiedy wytarła ją niebieskim ręcznikiem swojego chłopaka, na którym wyhaftowany był napis "Najseksowniejszy facet na świecie", zauważyła, że wygląda już prawie normalnie. Przeniosła się do kuchni, pogrzebała w szafkach i znalazła jakieś tabletki od bólu głowy. Nalała do szklanki zimnej wody i zapiła lek, po czym wróciła do łóżka Timy'ego. Usiadła i otuliła się ciepłą kołdrą.
- Co to było? - Wyszeptała.
Timy w tym czasie przewrócił się na drugi bok. Annabel była zdezorientowana. Nigdy wcześniej nic takiego jej się nie przytrafiło. Co prawda jako dziecko miewała koszmary, w których to goniły ją niedobre duchy, albo jakaś świrnięta czarownica chciała zjeść, ale to chyba normalne. Każde dziecko ma czasem złe sny. Ciągle myślała i ciągle było to dla niej niezrozumiałe. Zmęczona, powiedziała po chwili prawie bezgłośnie:
- Mam złe przeczucia...
Opadła na łóżko. Wtuliła się w Timy'ego i zasnęła. Teraz spała już spokojnie, a jej sny były przyjemne i kolorowe.
***
Katy wstała wczesnym rankiem. Rodzice jeszcze spali, ale to i tak nie miało znaczenia, bo śniadanie od pierwszej klasy przygotowywała sobie sama. Teraz zrobiła sobie tosty. Nie musiała się spieszyć. Była sobota, więc dzień wolny, choć dziewczyna miała już plany. Poprzedniego wieczoru dostała wiadomość od Annabel, że ta przyjeżdża do Timy'ego i ma zamiar zjeść z nią dziś razem obiad. Katy lubiła, kiedy siostra pojawiała się weekenami w mieście. Były bardzo zżyte, a to za sprawą wiecznie zapracowanych rodziców, którzy nie potrafili poświęcić swoim córkom nawet godziny dziennie. Kiedy dowiedziała się, że Annabel wyjeżdża na studia, była zła i miała pretensje do siostry, że ta chce ją zostawić z tym wszystkim samą, ale z czasem gniew minął i teraz są najlepszymi przyjaciółkami. Popołudnie zaś miała spędzić czas z Chrisem. Miało to być nie lada wydarzenie. Chris był jednym z najprzystojniejszych chłopaków w szkole i wszystkie 14-latki wzdychaly na jego widok. Jeśli ta randka wypali, Katy będzie najszęśliwszą nastolatką na świecie i będzie się przechwalać koleżankom, a przez szkolne korytarze będzie kroczyć z dumą na twarzy, trzymają za rękę swojego chłopaka, który jest największym ciachem w całym gimnazjum.
***
Timy i Annebel obudzili się prawie w tym samym czasie. Oboje byli wypoczęci. Promienie wiosennego słońca wpadały przez okno do pokoju tym samym go rozjaśniając.
- Dzień dobry kochanie. - Powiedział Timy z uśmiechem i pocałował swoją dziewczynę.
- Dzień dobry słodziaku. - Odpowiedziała i mocno się do niego przytuliła.
Chwilę tak poleżeli, po czym Annabel wstała i poszła do łazienki. Kiedy wróciła, Timy stał w drzwiach. Spojrzał jej głęboko w oczy.
- Jestem najszczęśliwszym facetem na świecie, wiesz? Mam u swego boku piękną dziewczynę, którą kocham nade wszystko i dla której zrobię wszystko. Jesteś takim moim promyczkiem, wiesz? Który sprawia, że każdy mój dzień jaśnieje i jest piękny. Kocham Cię.
Annabel pomyślała, że to słodkie i szeroko się uśmiechnęła. Timy najpierw zbliżył się i ucałował ją w czoło. Jego buziak był delikatny jak motyl, jak wietrzyk niosący woń pierwszych tej wiosny kwiatów. Później zaczął ją namiętnie całować. Annabel szybko odwzajemniła pocałunek. Timy był coraz bardziej podniecony, oparł dziewczynę o ścianę i zaczął pieścić jej piersi przez koszulkę. Ona bardzo to lubiła, często pozwalała, żeby ją w ten sposób dotykał. Nigdy jednak nie zgodziłą się na coś więcej. Teraz było inaczej. Nie miała żadnych oporów i to napaliło Timy'ego jeszcze bardziej. Całował szyję i ramiona, a jego dłonie badały każdy kawałek jej rozpalonego ciała. W końcu zdjął jej koszulkę. On dotykał jej piersi, ona muskała dłońmi jego klatkę piersiową. Nie mogli się od siebie oderwać. Ich pieszczoty stały się coraz intensywniejsze, a pocałunki mnożyły się. Timy stanowczym ruchem położył Annabel na łóżku. Pozbyli się ostatnich sztuk bielizny. Dziewczyna zobaczyła jego stojącego na baczność członka i ucieszyła się w duchu, że tak bardzo go podnieca. Timy zaczął całować jej piersi i schodził coraz niżej, a kiedy Annabel poczuła, że pieści ją językiem zaczęła jęczęć z rozkoszy. Chwilę później chłopak prosił o rewanż. Dziewczyna nie za bardzo była przekona, czy jest gotowa to zrobić, ale przełamała opory i wzięła jego nabrzmiałego członka do buzi. Lizała i ssała, a kiedy widziała, że Timy jęczy i mu się podoba, poczuła się wyjątkowo. Ich ciała płonęły, a delikatny dotyk partnera sprawiał, że podniecenie sięgało zenitu. Chłopak spojrzał jej w oczy:
- Chcesz to zrobić? - Zapytał lekko dysząc, ale tak naprawdę wiedział, że jest gotowa.
- Tak, chyba tak. - Odpowiedziała niepewnie.
Przyjemnie się tu zagląda, zapraszam :) http://testujemy-z-pasja.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń